Tosiek ♥

Październik 10th, 2016

Tosia otoczona miłością rodziców
Tak jak lubię najbardziej…

Zobacz cały post »

breaker

P+M = piękna para, cudowne miejsca i sesja nad wzburzonym morzem

Kwiecień 13th, 2016

Dwa lata przed ślubem wiedziałam, że to ja będę fotografowała Paulinę i Marcina w dniu ich kościelnego ślubu. Na pierwsze nasze spotkanie we Wrocławiu leciałam prosto z Londynu…przez Rzeszów i Kraków – 14 godzin:)
Tutaj wszystko było niezwykłe…Oni, ich wspaniałe rodziny i przyjaciele na czele z rodzicami Pauliny :), cudowna sala weselna Aroma Stone Hotel Spa, pięknie udekorowana przez Pracownię Florystyczno-Artystyczną Magenta, drewniany kościół wśród pól w Bralinie, londyńska taksówka którą do ślubu pojechaliśmy i w końcu plener nad naszym wzburzonym Bałtykiem :)
Zapraszam!

plener nad morzem Zobacz cały post »

breaker

A+R = love in Vienna

Kwiecień 7th, 2016

Mieszanka wybuchowa – Ania, Rafał, ich rodzina i znajomi. Wstrząsana od rana, wybuchła wieczorem :)
Było upalnie, radośnie, na luzie, z mnóstwem humoru i śmiechu.
Na samo wspomnienie człowiek się uśmiecha ;)
A po tygodniu spotkaliśmy się na sesji ślubnej w Wiedniu – z samego rana, bo upał był jeszcze większy niż w dniu ślubu. Kończyliśmy wieczorem w strugach deszczu i światłach Wiener Prater :) Czyli było dokładnie tak jak sobie wymarzyłam :)
Zapraszam :)

make-up: Katarzyna Pasek makeup Artist
wesele: Hotel Maria w Rawiczu

 

Schonbrunn wedding session Zobacz cały post »

breaker

It’s London Baby, Yeah!!!

Marzec 13th, 2016

Czasem się tak dzieje, że nic nic…aż tu jednego roku dwa razy zawitałam do Londynu :)
raz w upalne lato i raz już jesienią – kiedy mogłam na własnej skórze poczuć prawdziwą londyńską pogodę :)
Załapałam się na Tour de France (tak, tak w w Londynie :)
Widziałam Londyn w pełnym słońcu, otoczona z wszystkich stron mnóstwem ludzi.
Widziałam Londyn w strugach deszczu siedząc w zabytkowym autobusie linii nr 15 – trafiło się przez przypadek, a okazało się niesamowitą frajdą i przygodą – oglądać Londyn z takiej perspektywy i słysząc co chwilę krzyk Pana, którego pracą jest informowanie o odjeździe i kolejnym przystanku :D no czad po prostu MEGA! :)
Widziałam Londyn nocą (przecudny Albert Bridge – który koniecznie trzeba oglądać nocą, bo za dnia traci 90% uroku).
Widziałam Londyn…pusty…to niesamowite, że się da. Warto wstać o 4 nad ranem :) wierzyć się nie chce! a jednak :) polecam przekonać się osobiście – niezapomniane wrażenie :) polecam zajrzeć tutaj
Widziałam oczywiście większość punktów „must see” i parę z mojej prywatnej listy „co Ola chciałaby zobaczyć i zrobić w Londynie” – jak np. siedzenie na leżaku w parku, odwiedzenie pubów i obiektów olimpijskich. Przechadzałam się dzielnicą Kensington, w której są  tylko bentleye, rolls royce itp.
Oczywiście najeździłam się underground i czerwonymi autobusami :)
Byłam w prawdziwym Tajemniczym Ogrodzie i widziałam stado królików w Hyde Parku.
Odwiedziłam największy sklep zabawkowy na świecie i zwiedziłam niesamowitą Royal Albert Hall.
I mogłabym tak wymieniać jeszcze długo…
Zapraszam do oglądania. Jest to III część podróży. Po I zapraszam tutaj, a druga jest tutaj.
See You London :) I’ll be back!

Zobacz cały post »

breaker

zimowy seabreak…

Luty 22nd, 2016

Miało być mroźno, śnieżnie i energetycznie…
…było pochmurno, wietrznie, deszczowo i tak spokojnie i relaksująco. I wreszcie niespiesznie z aparatem…
Był czas i najlepsze towarzystwo i rummikub i zdjęcia i spacery i zdjęcia i kino, z którego wychodzi się od razu na dwór, i słońca trochę i ten zachód, i woda taka czysta w Bałtyku i ten widok z okien…
taki idealny zimowy seabreak…

Zobacz cały post »

breaker